Na świecie są kanapy
kanapy i kanapki
na których siedzą damy
mężatki i prababki.
Są wielorakie sofy
dziwaczne otomany
na sofach sofoklesy
w ramionach lekkiej damy.
Póki czas korzystajcie z udogodnień
póki czas zdejmcie spodnie, leżcie godnie
póki czas
może coś się przyśni wam.
Tuman na otomanie
tumani błędne panie
na matach bosman-maty
z dżentelmenami na "ty".
Są jeszcze łóżka, wyrka
i nie są to drobnostki
na rzeczach tych od wieków
uprawia się miłostki
Więc, póki czas...
Niech każdy leży tam gdzie może,
a może to mu dopomoże.
Czy ktoś jest mały wielki dumny
i tak położą go do trumny.
Więc, póki czas...
Są pewne sprawy na świecie
o których dobrze wiecie.
Są sprawy na tej ziemi
o których wszyscy wiemy.
Nie wszystko się gładko układa
i nie na wszystko jest rada.
I nie wiem, czy w życiu poznałem,
nie wiem, czy w życiu poznałem
kogoś czystego
czystego
czystego
duszą i ciałem.
Kto tego nie zrozumiał
żyć wiecznie nie będzie umiał.
Kto tego nie rozważył,
kto tego nie rozważył
w piekle się będzie smażył.
I nie wiem, czy w życiu poznałem,
nie wiem, czy w życiu poznałem
kogoś czystego
czystego
czystego
duszą i ciałem.
Są pewne sprawy na świecie
o których dobrze wiecie.
Są sprawy na tej ziemi
o których wszyscy wiemy,
o których dobrze wiemy,
o których wszyscy.
A te cienie któż zmyje sprzed oczu
twoje usta rzeźbione są zmierzchem
księżyc zaszedł za oczy bezdźwięcznie
i cóż powiem w tej ciszy: że kocham?
Pył zostanie ze skrzydeł motyla
twoje usta rzeźbione są zmierzchem
i znów będą wieczory samotne
i znów będzie ptak gadał dziwaczny
zrywać kwiaty znów będą czyjeś ręce
w oczach które pokochać pragnąłem
a te cienie któż zmyje sprzed oczu
twoje usta rzeźbione są zmierzchem
księżyc zaszedł za oczy bezdźwięcznie.