Ziemia drży i dudnią dzwony
Oto pędzi medyk szalony
Jest wezwanie? Rzecz to święta!
Los podesłał mi pacjenta!
To okazja niesłychana
zordynować tego pana!
Już diagnozy leci iskra:
żadnej szansy dla Ministra!
Na psychozy mam narkozy.
Na wzrok krótki niezabudki.
Na ból głowy krok żółwiowy.
Na zatrucie dziury w bucie.
Niezawodnie oryginalna
medycyna niebanalna
Puls słabiutki, smętna mina...
Nie pomoże aspiryna!
Pod oczyma duże cienie,
więc wyczuwam nadciśnienie...
Tętno cienkie - jak u lenia,
czyżby chory z urojenia?
Niepotrzebna konsultacja -
OPERACJA! OPERACJA!
Na psychozy mam...
Zażądałem wreszcie Nobla
Oni na to: Zaraz, hopla!
Wymień swoje osiągnięcia!
Więc ja na to - bez zadęcia:
W mej karierze wyśmienitej
raz mi pacjent uszedł z życiem!
A co z resztą ?! -
Krzyczą w gniewie;
Jak to co? To co zwykle!
Reszta W NIEBIE!!!
Na psychozy mam...
Szli tędy ludzie biedni, prości
(widziałem ich)
bez przeznaczenia, bez przyszłości
(widziałem ich, słyszałem ich)
Szli niepotrzebni, nieprzytomni,
kto ich zobaczy, ten zapomni
(widziałem ich, słyszałem ich)
Szli ubogiego brzegiem cienia
i nikt nie stwierdził ich istnienia
(widziałem ich, słyszałem ich)
Oni o nas, a my o nich
nic nie wiemy - tylko tyle
że bywają nagłe zmierzchy
i przychodzą pewne chwile
Oni o nas...
Szli tędy ludzie biedni, prości
(widziałem ich)
bez przeznaczenia, bez przyszłości
(widziałem ich, słyszałem ich)
Śpiewali skargę byle jaką
i umierali jako tako
( widziałem ich, słyszałem ich )
Już ich nie widzę i nie słyszę
Lubię trwającą po nich cisze
(widziałem ja, słyszałem ja)
Stoi samotna pompa
w ulicy chryzopompa
przy placu
z rury gęba delfina
dawny świat przypomina
lecz na co ?
czasem przyjdzie słowacki
zamyśli się odfrunie
nawet nie dotknie
czasem list od drużbackiej
zresztą wrony i gacki
samotnie ( owszem samotnie )
uliczka jak sen kurzy
a księżyc taki duży
na poprzek
żałobne szumią tuje
pompy nikt nie pompuje
niedobrze
czasem czarnoksiężnicy
przystaną w tej ulicy
z gwiazdą heroda
poszepcą zrobią swoje
lecz pompie pompie mojej
jakaż wygoda
więc śni się nocą pompie
ze wodnik z nieba zstąpił
i wreszcie
ryms-pyms i woda leci
i księżyc w niebie świeci
jak pierścień
są aktualne sprawy
kraj taki jest ciekawy
według jerzego
a mnie ta pompa po co ?
ta pompa dniem i nocą
dlaczego
( nie wiem )
dlaczego ?
stoi samotna pompa...