Szedł czarodziej przez rzeczkę,
zgubił złotą laseczkę,
a z nią wszystkie swe czary,
co ich miał tam do pary
Stanął smutny nad rzeką,
łzy po brodzie mu cieką.
Teraz każdy się dowie,
że to w lasce są czary,
a on sobie- pan stary
jak ci wszyscy nieważni panowie,
jak ci wszyscy zwyczajni panowie
Szkoda, że
stało się,
szkoda, że
nie ma, że
- ech, próżna mowa.
Norwid - ten
pisałby,
Tycjan i
Rembrandt, i
Loon by malował
Ręce jak
miękki sen,
oczy jak..
czy ja wiem?
Wiadomo - oczy!
Anioł szedł,
szedł przez mgłę,
mówię - tak!
A on - nie!
I zauroczył.
Teraz co? nonny-ho!
Kruchy świat, kruche szkło.
Teraz co? nonny-ho!
Kruchy świat, kruche szkło.
No i łzy -
a! to ty?
Szkoda mi,
byłyby
i brzoskwinie.
Biały ptak,
a tu tak:
czarny mak,
ciemny smak -
jak po winie.
Teraz co? ...
... maski i instrumenty...
Na cóż mi
kwiaty i
szmaragd,
gitara
i okręty.
Świat wokół ciebie się zmienia
zmieniają się pory roku
stopy twe więzi ziemia
a oczy magia obłoków
obłoków wiedza tajemna
obłoków fantasmagoria
obłoków cudze spojrzenia
obłoków pewność ulotna
jak obłok...
Jesteś mieszkańcem ziemi
a uczysz się od obłoków
swojej niepewnej nadziei
ulotnej jak pory roku
obłoków wiedza tajemna
obłoków fantasmagoria
obłoków cudze spojrzenia
obłoków pewność ulotna
jak obłok...
Świat wokół ciebie się zmienia
przez ciebie płynie niepokój
płyną chmury po niebie
pod białą flagą obłoków
obłoków wiedza tajemna
obłoków fantasmagoria
obłoków cudze spojrzenia
obłoków pewność ulotna
jak obłok...