Stoi samotna pompa

w ulicy chryzopompa
przy placu
z rury gęba delfina
dawny świat przypomina
lecz na co ?
czasem przyjdzie słowacki
zamyśli się odfrunie
nawet nie dotknie
czasem list od drużbackiej
zresztą wrony i gacki
samotnie ( owszem samotnie )
uliczka jak sen kurzy
a księżyc taki duży
na poprzek
żałobne szumią tuje
pompy nikt nie pompuje
niedobrze
czasem czarnoksiężnicy
przystaną w tej ulicy
z gwiazdą heroda
poszepcą zrobią swoje
lecz pompie pompie mojej
jakaż wygoda
więc śni się nocą pompie
ze wodnik z nieba zstąpił
i wreszcie
ryms-pyms i woda leci
i księżyc w niebie świeci
jak pierścień
są aktualne sprawy
kraj taki jest ciekawy
według jerzego
a mnie ta pompa po co ?
ta pompa dniem i nocą
dlaczego
( nie wiem )
dlaczego ?
stoi samotna pompa...



Płyń, póki jeszcze krew śpiewa we skroniach

płyń w dal nieznaną, za nic miej lamenty
szukaj przygody w tajemnych ustroniach
i płyń z ochotą na morskie odmęty
Nie wiedząc wcale, gdzie teraz dopłynę
żagiel wichrowi podałem rozpięty
i na szerokość zmierzyłem głębinę
i wypłynąłem na morskie odmęty

Widziałem dzikie i piękne krainy
w niejednym przyszło mi tonąć odmęcie
wspominam wszystkie spotkane dziewczyny
ich cień unoszę na swoim okręcie

Szukaj przygody, nim wszystko przeminie
niech cię nie trwożą najdziksze odmęty
znajdziesz tam bajkę w odległej krainie
i wszystkie morza, i sny, i okręty

Choć zda się czasem, że niegdyś tam byłeś
brzegiem znikomym w bezkresów przezroczu
brzegiem, skąd okręt swój biały odbiłeś
i że sam siebie straciłeś już z oczu

Szukaj przygody, nim wszystko przeminie
niech cię nie trwożą najdziksze odmęty
znajdziesz tam bajkę w odległej krainie
i wszystkie morza, i sny, i okręty

Szukaj przygody...