W kosmosie to samotność jest 

W tańcu jest jej o wiele mniej
Lecz ta kosmiczna poświata blada
Tanga wymaga (tanga wymaga)

Człowiek jest złoto, srebro albo miedź
Nie warto wszystkiego naraz chcieć
Gdy chcesz za dużo
Kiedy przesada
To przytomności tango wymaga

I jest nadzieja - jej to jest pieśń
A życie takie jest, jakie jest
Egzystencjalny to jest nasz taniec
Całuję rękę
Na pożegnanie

Choć różnie bywa - prawda i blaga
Tango nadziei
Tańca wymaga (tańca wymaga)


Szkoda, że 

stało się,
szkoda, że
nie ma, że
- ech, próżna mowa.
Norwid - ten
pisałby,
Tycjan i
Rembrandt, i
Loon by malował
Ręce jak
miękki sen,
oczy jak..
czy ja wiem?
Wiadomo - oczy!
Anioł szedł,
szedł przez mgłę,
mówię - tak!
A on - nie!
I zauroczył.
Teraz co? nonny-ho!
Kruchy świat, kruche szkło.
Teraz co? nonny-ho!
Kruchy świat, kruche szkło.
No i łzy -
a! to ty?
Szkoda mi,
byłyby
i brzoskwinie.
Biały ptak,
a tu tak:
czarny mak,
ciemny smak -
jak po winie.
Teraz co? ...
... maski i instrumenty...

Na cóż mi
kwiaty i
szmaragd,
gitara
i okręty.