Wszystko co piękne jest przemija 

wykwint i zbrodnie dawnych czasów
skrzętnie zebrane po muzeach
niedbale śpiące na katedrach
gotyk płynący z kolumn lasu

Szlachetne miasta, ras przypływy
siwe paryże czy marsylie żółtawe
prędko trzeba żegnać
wszystko co piękne i szczęśliwe
wątłą przychylność zyska nieba
i może trwać tak krótką chwilę

Trwałość czym jest na świecie trwałość
tym czym brzęczenie kastanietów
i w wieczne nie oblecze ciało
nic na tej ziemi dłoń niczyja
i dla kilofów i poetów
wszystko co piękne jest przemija

Wszystko co piękne jest przemija
wszystko co piękne jest zostaje

Choć nawet czas i ten przeminie
ludzie okrzyki drzewa burze
śmieszne materie nieulękłe
zwierzęta kwiaty na polanie
wszystko przemija co jest piękne
wszystko co piękne jest zostaje

Śmieszne materie nieulękłe
zwierzęta kwiaty na polanie
wszystko przemija co jest piękne
wszystko co piękne jest


Ja - Gargantua, ja - Sancho biedny,

a swoje wiem:
Rycerzu błędny - obłędny, zbędny,
na ziemię zejdź.

Tam - wieczność pusta,
tam - doskonałość,
zimna jak lód.
Tu - groch z kapustą, i poniedziałek:
codzienny cud.

Patrz, jak się kłębi,
mieni i kipi
po wierzchu, w głębi -
najżywsze życie.

Patrz, ile na raz
Świata dokoła.
Radosny nadmiar.
Chaos wesoły.

Tego nie pozna dusza anielska,
astralny twór -
lecz ciągle głodne,
nieskromne cielsko,
mych zmysłów wór,
mych zmysłów wór!

Patrz, jakie piękne
to, co nie piękne!
Jakie niezwykłe
Wszystko, co zwykłe!

Mogło nic nie być,
a jest to wszystko.
I nic od tego
Cudowniejszego.

Tego nie pozna dusza anielska,
astralny twór -
lecz ciągle głodne,
nieskromne cielsko,
mych zmysłów wór!

Póki są miechy do oddychania,
póki są serca do miłowania,
ciała do wzajem-się-zachwycania:
niech żyje świat!

Póki mam łapy do obłapiania,
póki mam stopy do stepowania,
póki mam gardło do gardłowania:
niech żyję ja!

Po życiu - Nicość,
ciemność i gnicie...
Za życia - piję
Za zdrowie życia.

Nim ścierwnik wydrze
Z trzewi mych życie,
ja - robak śpiewam
na chwałę życia!

Bo nic od niego cudowniejszego,
nic cudowniejszego!
Bo nic od niego cudowniejszego,
nic cudowniejszego!

Bo nic prócz niego
nie ma żywego.
Nie ma od światła
nic świetlistszego.
Nie ma od świata
nic światlejszego!
Niech żyje świat!

Bo nic prócz niego
nie ma żywego.
Nie ma od światła
nic świetlistszego.
Od tej świętości -
nic świetniejszego!
Niech żyję JA!